9 listopada 2021

do-poprawy

 A jeżeli stanę się bezwładna

jeśli kamień w serce wpadnie jak mnie zniesiesz jak podniesiesz czy może staniesz i tylko patrzeć

lub nawet tego nie.

jak tu kochać, skoro jasno

skoro ciemność i nie widać

co jest świecą, co woskiem z temperamentem pszczoły,


Każ mi rozwiązać sznurówki, ja powstanę i splunę na dno

Kiedy indziej wezmę sznur i rozwiążę nim zagadki śmierci

Innym wejdę w stan nieważkości

Złapię Cię za rękę i sfrunę pocałunkami na planety Zmysłu.


Kiedy staniesz 

się

skałą,

--- czy staniesz się nią czy pokruszysz

.Karać,

star-ać

marnować

Światło.



Czy jest coś więcej

czy jest coś o czym nie wiem,,,

Wiedz o mnie, że jam z betonu

i papieru zbudowana.

Naszyto na mnie skórę, pokrojono w plasterki pomarańczy,



Sądzę o sobie, że ja kapryśna

że nijaka czasem, bezmyślna

i trefna. 

            Ale także 

                            maksymalistyczna

jednaka  i pokorna

z ciągotą do zmiany

{chociaż strach się bać co się stanie gdy pragnienia te się stłumią i zestroję się z cementem skały.

((Jaką skałą zostać?)


                Więc

W odmętach kar

śniadania stopią się w żyto

a mój sen odleci

razem z tobą, kwaśnym kawałkiem krasnego rumianku

5 listopada 2021

5 11 21, 11:16

Zdążyłam już zapomnieć 

twoich kroków, dłoni, twarzy, stóp; tego, jak się śmiejesz i tego jak stąpasz, po ziemi ciężkiej 

od cudów.        

i -

pozwól mi ocalić To - od zapomnienia -  Podejdź i odbierz | ode mnie te słowa, 

przyjmij je, tak jak i ja --- chcę przyjąć Ciebie.

...

nie gaś proszę gwiazd, nie uciszaj mórz.  

podskoczmy razem ze wzruszenia, dotknijmy je i zagłaskajmy na śmierć.

a z tej śmierci wyrośnie 

                       kwiat. 


(biały, pachnący)

To będzie świat

22 sierpnia 2021

Zapisek 20.06, 23:33

To było idiotyczne.
Tęskniłam za Dawidem, chociaż jeszcze go nie znam, i błagałam Boga i szalałam ..... 
a teraz powinnam czytać Rzewuskiego... to było idiotyczne. Dzień pędzi za dniem, a ja zaczęłam się przywiązywać do myśli o nim. A on... nie wiadomo rzeczywiście czy znaczyło to dla niego tak wiele. Dla mnie niestety zaczęło. I mean- nie tak mega poważnie, ale no, wiesz przecież, że był jednym z powodów, dla którego chciałaś zmniejszyć dawkę antydepresantu.. a on nawet teraz nie odpisuje na ostatniego wysłanego smsa.. takie rzeczy to nie przelewki, nie mogę tego w pełni kontrolować, nie lubię tego, nie mam ochoty brać w pełni odpowiedzialność za swoje życie, łzy zsuwają mi się na oczy, toż samo było Tam, gdzie pojechałam "na skrzydłach marzenia" (
tfu!), żeby zobaczyć jego lub kogoś kto by mnie pocieszył po niezbyt udanej lekcji wiolonczelowej i smuteczku.. nie, okazuje się, że człowiek jest sam, mimo że jest Bóg, to on rzadko lubi się odzywać, jest trochę jak Norwid, ni w 5, ni w 10. życie nie będzie idealne, chociaż tak bardzo chciałam...... nigdy nie chcieć tak mocno, uwolnić się od pragnienia, och, czy to możliwe...... egzaltacja moim życiem, kim ja kim maska, kto kłamie, kim jest Czas, czy wierzyć w coś jeszcze mam oprócz we własne stopy... pasmo ... różności, to na pewno, życie. Ale tak to nie działa. Nawet jak będę najbliżej, to i tak będzie daleko. Czy warto? Wydaje się, że nie. ale człowieka i tak ciągnie. Ile tak jeszcze? Do śmierci? człowiek jest samotny, taki samotny. Chłopca na dłużej ześlij mi, jeśli sam nie mówisz. 
Pewność.
Cóż za abstrakcja.
Ludzkość, kategoryzacja.
Trudności, walka o marzenia.
Bóle i rozstania. Sens, rana, kara i łagodność. Czemu to wszystko się tu mieści.
Czemu w tym świetle śmierć zdaje się być tym samym. Mam rozum, i co mi z tego. Chcę przyjaciela, zawsze kiedy go chcę, go nie mam. Dlatego po co mieć uczucia? Jak wytępić klakson? Ja tylko chciałam go zobacxy

28 lipca 2021

Tam gdzie spotkały się nicość z przyjazną nadzieją z przygodnym sfrunięciem z pragnie-nie- moja winoistrada.

Najbardziej nie lubię kiedy zasrany popapraniec pokręci się pokręci a gdy ja zacznę się kręcić on w tym zwrot, ja wprost pierdolę.. (xd).

Dawidku, mój prawie już były niedopierdolony, jak tylko Cię ujrzę wyjebię Ci prosto w twarz że 

"I wish i never met you, you fucking assshole! Jesteś z tym jak wszyscy faceci którzy włączyli się na chwilę w moją orbitę, tym samym możesz być dumny, że dołączyłeś do poświadczających o tym, że faceci są do bani"


Niemniej jednak proszę Cię Rito, Boże, który może na to wszystko patrzysz (bo że patrzysz, to jestem pewna) i również milczysz jak wszyscy faceci, zmuś los do koincydencji, tak by Skurwiel pokazał go na co go (nie)/ niepotrzebne wykreślić stać!!@ Kurwa Mać!.

Oryginalny tytuł dnia 28.07.21, godz. 15.03: "Kurwa kurwa kurwa Dejv"

_____________________


Jeżeli komuś pozwolę, bym go polubiła, będę dążyć do utrzymania-, za wszelką cenę mojego gorejącego serca. mimo, że- na za dużo więcej niż powinnam. Dlatego gdy poznam teraz- cieszę się póki czas przez chwileczkę troszunie ciut ---oczami, następnie uciekam, potem uciekam, sama uciekam.



bo jak pcham, to ląduje. w rękach z piaskiem, mokrym piaskiem. rozcieńczam więc powoli słonko, by ostatek jego na główkę skacząc na zabój na obojętność osiadł mi na włosach -- przez chwilę, na przełom wiatru tchu gasnącego, byle miękko, czule. potem kiedy ciągnie (prawdę mówiąc długo nie pociągnie) (albo moje zmarzłe serce już nie liczy ich)... ostatecznie nic. gówno, gówienko.