3 lutego 2020

Już. Nie.

To byłoby zbyt proste. Zbyt piękne, gdyby się okazało, że nie muszę już szukać mojego faceta. (Nie) stety.     
                                   o, jak żałuję, że moje miłosne potężne zasoby uczuć, są marnowane na tych niedocelowych... ah, mieć tylko nadzieję, że jest to Moja Wielka Szkoła Uczuć i Nauki Samej Siebie. Ale ochhh, jaka trudna to szkoła...😐

16 stycznia 2020

Tytuł sprawy, owijamy, przyciskamy, motyl kiedyś z niej wyfrunie.

Zakochania są dla mnie zawsze wielkimi dealami. Są zbyt wielkoformatowo rozentuzjazmowane. Zawierają caly skład broni atomowej, która wybucha to tu to tam, jest nieujarzmiona, a w swej mocy potężna.

                               *
Tak, to chyba się zwie zakochanie.

                               *
Ale wszystko przeminie, czyż nie?...




24 grudnia 2019

Nie nadaję się do takiej miłości
Nienawidzę swojego mózgu
Który nie potrafi się od ciebie oderwać
Dosyć tego
Jesteś idiotą, który stracił mnie na zawsze.

7 grudnia 2019

Listy, lost in touch, in words.

Nie chcę, żeby bolało.
Trudno przewidzieć przyszłość, ach.
Nawet nie wiadomo jak opisać niezrozumiałą teraźniejszość, przeszłość zaś z każdym dniem narasta nowotworem nabrzmiałej myśli.
Mężczyzna był, mężczyzna jest, mężczyzna czasowo przepadł.
Kim dla mnie..? Był? Ach, pożegnania, ach, ja nie chciałam, ach to takie głupie, żegnania to nie dla nas! Ja c h c e cię widzieć, chce rozmawiać. 
Czyli co, nie będziemy razem (a może?...), więc mamy się nie znać!
Kto tak powiedział? To Ty wymyśliłaś!
Ach, ale nie mogę nie nazywać tego, co się stało i co się dzieje. A moje interpretacje, ach, interpretacje...
Smutny brak zasięgu.
Nie chcę tak bez ciebie.
Odezwij się!!!